Tatuaż - Historia Tatuażu

Historia tatuażu

Od dziejów zamierzchłych…

Sztuka zdobienia ciała za pomocą pigmentu wbitego w skórę towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. Na wszystkich kontynentach, na każdej długości i szerokości geograficznej odnaleźć możemy tego typu formy. Tatuaże znaleźć można we wszystkich, stworzonych przez człowieka kulturach. Świadczą o tym liczne znaleziska archeologiczne.

Na przestrzeni dziejów tatuaż występował m.in. w tak oddalonych od siebie kulturach, jak kultura Pigmejów, Indian, mieszkańców Syberii, Japonii, Libii, wysp Oceanii. W każdej z tych kultur tatuaże wykorzystywane były na różny sposób: jako ochronę przed złymi duchami, jako symbole religijne, militarne, jako symbole możności, poddaństwa, czy jako znak dojrzałej/dojrzałego płciowo członka społeczności.

Pokrywanie ciała tatuażami i bliznami ma tak wiele znaczeń, jak wiele jest kultur. W różnych miejscach świata skaryfikacje (tatuaż bliznowy), czy też tradycyjne tatuaże wykonywane ręcznie, symbolizowały coś innego. W starożytnym Egipcie tatuaż był oznaką nobilitacji, dowodem godności i szlachetności. O tatuażu maoryskim, somalijskim czy tatuażu japońskim – irezumi, cały czas powstają liczne książki i monografie. Kobiety z indiańskich plemion po śmierci swoich mężów tatuowały sobie podniebienia. U Maorysów tatuaż twarzy był przywilejem – mogli go posiadać jedynie wojownicy, którzy na niego zasłużyli.

O historii tatuażu zatem słów kilka.

Najstarszy tatuaż.

Najstarszym znanym nam obecnie świadectwem obrzędu tatuowania na terenie Europy jest zachowana mumia człowieka lodu Ötzi (Oetzi). Zmarł on ok. 5300 lat p.n.e. Jego przydomek pochodzi od nazwy doliny Ötztal w Południowym Tyrolu, w Alpach Ötztalskich, nad którą znaleziono jego zamrożone w lodowcu alpejskim ciało. Tatuaże na rękach, plecach i nogach Ötziego składają się z grup prostych linii o długości od 0,7 do 4 cm. Znajdują się idealnie w miejscach… hinduskich czakr i chińskiej akupunktury.

Na co dzień te zdobienia ciała zlokalizowane są pod ubraniami. Zakładać należy zatem, iż pradawne tatuaże służyły do celów medycznych, a nie ozdobnych. Większość ma postać grup równoległych odcinków (2,3 lub 4), występują też jednak symboliczne dwa krzyże (jeden na lewym ścięgnie Achillesa, drugi na prawym kolanie) oraz na klatce piersiowej. Posiadająca łącznie 61 tatuaży mumia mogła za życia cierpieć na różne dolegliwości, w tym bóle pleców, kolana i kostki (w rejonach tych wykonano sporo tatuaży). Na piersi tatuaże zaś oznaczać mogły miejsce, gdzie Ötzi odczuwał ból wywołany np. kamieniami żółciowymi, włosogłówkami czy miażdżycą.

Niektórzy naukowcy spierają się co do dokładności datowania badań z 1996 r. i sugerują, że mumia pochodzi z około 3300 lat p.n.e. Spór jest o tyle istotny, że jego przedmiotem jest który zachowany tatuaż jest najstarszy na świecie. Jest tak ponieważ tatuaż na twarzy mumii z andyjskiego Chinchoroo datowany jest na 4000 lat p.n.e. Na dobrze zachowanej twarzy indiańskiego wojownika pochodzącego z terenów dzisiejszego Chile, widzimy wytatuowane kropki układające się w linie wąsów. (Ten unikatowy tatuaż wojownika od razu kojarzy się z maoryskimi tatuażami twarzy opisywanymi w XVIII w., w okresie wielkich odkryć geograficznych, które doprowadziły do późniejszego ponownego rozkwitu tatuażu elżbietańskiego w Europie.)

Jedno jest pewne: od ok. 4000 r. p.n.e. tatuaż twarzy na całym świecie stanowił będzie odrębną, ekskluzywną kategorię. Elitarny tatuaż zarezerwowany zostanie wyłącznie dla władców, szamanów i wojowników. Szczególnie rozpowszechniony stanie się w kulturach polinezyjskich, gdzie do wykonania tatuażu uprawniać będzie dopiero zabicie wroga i zdobycie jego wytatuowanej głowy.

Tatuaż w starożytnym Egipcie

Uczeni analizując zabytki pochodzące ze starożytnego Egiptu domniemają, iż praktyka tatuowania mogła być tam znana około 4000 – 3000 lat p.n.e. Najstarsze, odkryte do tej pory w państwie faraonów fragmenty ludzkiej skóry z zachowanym na niej tatuażem, datowane są na blisko 2000 rok p.n.e. Znaleziono je na jednym z licznych cmentarzy z terenów Nubii.

Egipskie tatuaże mająścisłe związki z panującą w państwie faraonów kulturą i obyczajami. W okresie tzw. Średniego Państwa (ok. 2050 do ok. 1760 p.n.e.) istniała podobna do współczesnej moda na tatuaże. Dowodzą tego kobiece mumie pochodzące z kultury nubijskiej. Jedną z nich jest odnaleziona w 1891 roku mumia Amunet – „ukrytej”, tebańskiej kapłanki i żony Amona, żyjącej za czasów jedenastej dynastii. Była ona kapłanką Hathor, kosmicznej bogini-matki. Zdobienia Amunet miały związek z kultem tej bogini płodności. Tatuaż religijny kapłanki ku czci bogini czynił zeń swoisty posąg bogactwa. Tego typu tatuaże, pomimo panującej ówcześnie mody, zarezerwowane były tylko i wyłącznie dla bardzo wąskiej grupy i stanowiły tabu. Nikt, pomimo największego bogactwa i pozycji nie mógł naruszyć jego świętości.

Tatuaże na udach, tatuaże na ramionach i tatuaże poniżej pępka, układające się w odpowiednie symbole, odnosiły się do kultu bogini płodności. Były więc też swego rodzaju tatuażem erotycznym. Często podczas uroczystości ku czci bogini Hathor (podobnie jak podczas Dionizji w starożytnej Grecji) dochodziło do orgii, a kapłanki w obu kręgach kulturowych oddawały się rytualnej prostytucji.

Dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że starożytni Egipcjanie tatuowali sobie na ciele imiona i symbole wyznawanych przez siebie bóstw. Odnalezione figurki i malowidła z tego okresu, jednoznacznie przedstawiają dowody tatuowania się w tym okresie. Na mumii Amunet znaleźć możemy m.in. tatuaż węża (konkretnie kobry), oraz inne, liczne tatuaże zwierząt.

Tatuaż w judaizmie i chrześcijaństwie

Ze względu na kiepskie stosunki na linii Egipt – Izraelici, różnice kulturowe i fakt, iż tatuaż zarezerwowany był tylko dla elit, należało ściśle odciąć się od pogan i ich tatuaży. Uczyniono to poprzez szereg tabu i praw ściśle określających żydowskie zwyczaje i kulturę. Pomaga to zrozumieć, dlaczego wychodzący z Egiptu Izraelici otrzymali w Prawie tak stanowczy zakaz wykonywania rytualnych nacięć i robienia sobie tatuaży na ciele. Księga Kapłańska 19:28, mówi: „Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!” Zakaz ten został zapisany powtórnie w Księdze Kapłańskiej oraz Księdze Powtórzonego Prawa „Nie będziesz nacinał ciała na znak żałoby po zmarłym ani umieszczał na ciele znaków tatuażu” (Kpł 19,28; por. Kpł 21,5 i Pwt 14,1).

Jak widzimy tabu sztuki tatuażu u chrześcijan i izraelitów nie tyle związane było z zakazem zdobienia ciała, a zerwaniem z praktyką „pogańską” . Jak możemy przeczytać u księdza Dongondke „..dlatego, z motywów czysto religijnych, tego typu samookaleczenie zostało w Izraelu zabronione”. Idąc dalej za ks. Dogondke „Podobny zwyczaj, poświadczony w Biblii, mówi o rytualnym nacinaniu swojego ciała przez fałszywych, pogańskich proroków, którzy w ten sposób chcieli przywołać uwagę i działanie swego bożka Baala „Oni zaś, krzycząc głośno, nacinali się według zwyczaju mieczami i włóczniami, aż się pokrwawili” (1Krl 18,28). Choć nacinanie, o którym mowa, nie oznacza automatycznie tatuowania, uważny czytelnik na pewno zauważył, że w przytoczonym wcześniej zdaniu z Księgi Kapłańskiej, zakazano nacinania ciała, a słowo „tatuaż” wreszcie wprost, padło (por. Kpł 19,28).

Jest to jedyne w całym Piśmie Świętym zdanie, w którym tłumacze posługują się niekiedy takim właśnie przekładem. Choć przyznać należy, że istnieją duże wątpliwości dotyczące słuszności użycia określenia: tatuaż. W tekście hebrajskim chodzi bowiem o termin qa?aq?a który w całej Biblii występuje tylko jeden raz i tak naprawdę nie wiemy dokładnie, co oznacza. Słowniki wskazując niepewną etymologię słowa podkreślają, że niekoniecznie musi ono oznaczać tatuaż. Mogło chodzić o jakąś ozdobę na ciele albo amulet odstraszający duchy zmarłych.

Tatuaż w starożytnej Grecji i Rzymie

Spoglądając bliżej współczesnych nam dziejów i regionów Europy, podkreślić należy, że tatuaż w różnej formie znany był doskonale w starożytności. Tatuaż jako taki Grecy zapożyczyli od Persów, a Rzymianie od Greków. Dzięki Herodotowi z Halikarnasu (450 r. p.n.e.) znamy historię Histiaosa – starożytnego, greckiego polityka i tyrana Miletu, który za pomocą podstępu przekazał swojemu zięciowi Arystagorasowi tajną wiadomość wytatuowaną na głowie niewolnika.

W czasach późnorzymskich, kiedy armia Cesarstwa składała się głównie z najemników, decydowano się na ich tatuowanie, aby w ten sposób móc łatwo rozpoznać dezerterów. Na obszarze starożytnej Grecji i Rzymu tatuowanie niewolników, przestępców czy jeńców wojennych stało się czymś powszechnym i oczywistym. Tatuaż jako ozdoba ciała, która była w Egipcie czy Syrii, straciła w tym momencie całkowicie swoje znaczenie tatuażu mistycznego czy tatuażu religijnego. Sprowadzona została do roli pieczątki na opakowaniu.

Zarówno w Grecji jak i w Rzymie tatuowani byli niewolnicy i kryminaliści. Tak, aby móc ich lepiej kontrolować i w przypadku ucieczki łatwo odnaleźć. Co ciekawe, we wczesnym okresie Imperium Rzymskiego niewolnicy eksportowani do Azji byli oznakowywani terminem „podatek opłacony”, podobnie jak towary. Ich ciała były też pokrywane inicjałami patrona oraz wszelkimi informacjami, zgodnie z wolą pana. Nierzadko niewolnik posiadał także na czole tatuaż: „Zatrzymaj mnie. Uciekłem”. Było to niezwykle hańbiące, ale pamiętać należy, że w tamtym czasie życie niewolnika było tyle samo warte co przedmiot.

Podobnie jak dzisiaj, niektórzy Grecy i Rzymianie chcieli się z czasem pozbyć swoich tatuaży. Jak się okazuje, powstał nawet pokaźny biznes, związany z usuwaniem oznaczeń na ciele. Aecjusz podaje dwa sposoby na wybawienie atramentu ze skóry. Pierwszy zakłada użycie wapna, gipsu i węglanu sodu, a drugi pieprzu, miodu i ruty. Zgodnie z recepturą tatuaż należy oczyścić saletrą, posmarować żywicą terebintu i nałożyć bandaż na pięć dni. Szóstego dnia należy nakłuwać tatuaż szpilką, a powstałą krew ścierać gąbką. Na rankę posypać trochę soli i kontynuować z dalszą częścią tatuażu. Po zakończeniu procesu nakłuwania zabandażować lnianym opatrunkiem na pięć dni i nałożyć na ranę piórkiem mieszankę wspomnianego wapna, gipsu i węglanu sodu lub pieprzu, miodu i ruty. Tatuaż zniknie w ciągu 20 dni bez wielkiego owrzodzenia i bez blizny. Inni greccy czy rzymscy medycy stosowali mieszankę kału gołębia z octem, który nakładano na ranę w dłuższym okresie czasowym.

Wraz z rozwojem chrześcijaństwa zwyczaj tatuowania ciał niewolników lub kryminalistów zaczął zanikać. Rzymski cesarz Konstantyn Wielki około roku 330 roku n.e. zabronił tatuowania głowy skazańca wysłanego na arenę amfiteatru lub do kopalni; wciąż jednak godził się na oznaczanie rąk lub nóg. Dekret ten wynikał podobno z chrześcijańskich przekonań Konstantyna, według których twarz człowieka została, stworzona na wzór boski i powinna być oszpecona w jak najmniejszym stopniu. W 787 roku papież Hadrian I ostatecznie zakazał tatuowania ciała.

Inne wzmianki o starożytnych tatuażach znaleźć możemy w opisie plemion Brytanii, które opisywał Pomponiusz Mela – rzymski geograf, autor napisanego w 43 r. n.e. dzieła „De situ orbis libri tres”, czyli „O położeniu krajów świata ksiąg trzy”. Informuje on, że wojownicy tatuowali sobie skórę kolorem niebieskim. Czytając dalej dowiadujemy się, że Trakowie (lud indoeuropejski zamieszkujący wschodnią część Półwyspu Bałkańskiego) tatuowali dzieci z szanowanych rodzin. Natomiast u Getów ( ludu pochodzenia trackiego zamieszkującego tereny lewobrzeżnego Dunaju, na obszarze odpowiadającym mniej więcej obecnej Rumunii) powszechnym był również zwyczaj tatuowania niewolników.

Europejskie skaryfikacje, czyli tatuaż bliznowy okresu średniowiecza

Na terenie Europy tatuaż z czasem zanikał. W przypadku historii tatuażu całe średniowiecze jest praktycznie bezkresną pustką. Nie licząc oczywiście pozostałości tego, co przetrwało z antycznej kultury grecko-rzymskiej, w tym zamiłowania do wypalania skóry i piętnowania w ten sposób skazańców. Jak Europa długa i szeroka do połowy XIX wieku wypalenie znaków na ciele skazanego (w celu jego późniejszego rozpoznania) rozgrzanym do czerwoności metalem, było powszechnie stosowaną karą. Do jej wykonania używano metalowych pieczęci, w średniowieczu zazwyczaj w kształcie krzyża, choć każde miasto miało swój znak. Na karę tę skazywano najczęściej kobiety, które uprawiały nierząd w mieście innym niż miejsce zamieszkania, wygnańców oraz osoby, które dopuściły się profanacji kościoła (stąd znak krzyża). Pieczęć wypalano najczęściej na policzku lub czole, aby każdy mógł widzieć, że dana osoba jest winna.

Po drugiej stronie globu, czyli tatuaż japoński i tatuaż chiński

Gdy w Europie sztuka tatuażu kończy się na końcu rozgrzanego pręta - po drugiej stronie globu, w XII w. Marco Polo w pamiętniku po powrocie z Chin zapisuje „Wielu przybyło tu z Górnych Indii, aby ich ciała zostały pomalowane igłą w sposób, który opisałem wcześniej, w mieście (Quanzhou) jest wielu adeptów tego rzemiosła". W tym przypadku pod uwagę należy wziąć pewne okoliczności: są to południowe Chiny.

Ogólnie w starożytnych i średniowiecznych Chinach tatuaże uważane były za barbarzyńskie i często przywoływane w literaturze przedstawiającej bandytów i bohaterów ludowych. Łotrzy nosili tatuaże na ramionach, tatuaże na głowie, tatuaże na rękach i tatuaże na szyi.

Przedstawiały one różne wzory. Chcąc zasłonić swoje piętno, skazańcy decydowali się zakryć skaryfikacje czy tatuaże za pomocą nowych tatuaży, skrzętnie zakrywających stare.

Według niektórych źródeł japońskie tatuaże Irezumi, Tebori sięgają swoimi korzeniami nawet 10.000 lat p.n.e. Uważa się, że tatuowanie duchowych i dekoracyjnych motywów w Japonii sięga co najmniej okresu J?mon lub paleolitu. Tatuowanie było też szeroko rozpowszechnione w różnych okresach zarówno Japonii, jak i kultury Ainu. Odkryte w okolicy Tarim posiadające tatuaże mumie, zgodnie z badaniami archeologicznymi okazały się być zachodnio- azjatycko- indoeuropejskimi osadnikami. Tatuaż w tym czasie rozwinięty był m.in. w południowych Chinach oraz w Japonii.

Jeszcze w czasach dynastii Qing powszechną praktyką było tatuowanie chińskich znaków, takich jak ? („Więzień”) na twarzach skazanych przestępców. Chociaż niewolnicy byli stosunkowo rzadcy w większości okresów chińskiej historii, czasami byli również oznaczani piętnem swojego pana. W różnych chińskich dziełach ludowych przeczytać możemy o tatuażu, jako piętnie, lub nieodzownym elemencie wizerunku bandyty.

Chińskie teksty z ok. 300 r. opisywały różnice społeczne między Japończykami. W ich przypadku tatuowanie i ozdabianie ciała, podobnie jak w Egipcie, okazywało status społeczny. Chińskie teksty źródłowe z tego okresu opisywały również Japończyków w każdym wieku, którzy dekorowali twarze i ciała tatuażami. W okresie panowania dynastii Yayoi (około 300 p.n.e. - 300 r.n.e.) zaobserwowano wzrost popularności tatuażu wśród gości z południowych Chin, przyjeżdżających z najdalszych regionów po wzory tatuaży. Ich celem było zakrywanie wzorów chińskich tatuaży wypalonych na ciele. W Japonii powszechnie uważano, że projekty kwiatów, projekty ryb czy innych elementów mają znaczenie duchowe, a także funkcjonują jako symbol statusu.

Aż do okresu Edo (1600 – 1868), znaczenie tatuażu w kulturze Japońskiej ulegało zmianom. Niemal 250-letni okres wojskowych rządów rodu Tokugawa i polityka izolacji zapewniła pokój wewnętrzny oraz rozwój mieszczańskiej kultury. Tatuaż nadal był powszechnie wykorzystywany w formie kary, lecz jego dekoracyjna i duchowa strona cały czas trwała. W tym właśnie okresie powstało pierwsze horimono będące tatuażem artystycznym w pełnej skali. Tatuaże artystyczne horimono zdobiły ciała strażaków z Edo. Wykonywane były ręczną techniką za pomocą tebori, specjalnych narzędzi do tatuowania, na które składają się metalowe igły hari przymocowane jedwabną nicią do bambusowej lub stalowej rączki.
Rozwijana starannie sztuka horimono za pomocą Tebori, czyli ręcznego wykonywania japońskich tatuaży – Irezumi doskonale rozwijała się w społeczeństwie, zyskując popularność wśród mieszczan, kupców, samurajów, rzemieślników i artystów. Nie byłoby to możliwe w tym czasie, gdyby nie rozwój technologiczny.

Rozwój sztuki sprawił, iż pojawiły się służące do druku drzeworyty. Dzięki nim popularna stała się m.in. „powieść znad brzegów rzek” „Shui Hu Zhuan”. Jej akcja jest osadzona w czasach dynastii Song i opowiada o tym, jak grupa 108 banitów z Liangshan łączy się w małą armię, aby pomóc cesarstwu. Bogato zdobione w rysunki strony pokazują wytatuowanych bohaterów, których ciała zdobią tatuaże smoków, tatuaże kwiatów, tatuaże mistycznych bestii, tatuaże tygrysów, czy tatuaże religijne. W ten sposób przedstawione postacie potwierdzają teorię, dotyczącą zakrywania przez przestępców starych tatuaży nowymi. Tak, aby uniemożliwić identyfikację przestępstwa czy przestępcy. Wynalezienie w tym samym czasie nowych tuszy do tatuażu „Nara ink” oraz „Nara black”, które zmieniały swój kolor pod skórą na zielono-niebieski, plus rozwój wspomnianego druku i dostęp do grafik dały gruntowne podwaliny pod rozwój sztuki japońskiego tatuażu.

Trwający od 1868 roku okres Meiji, czyli głębokich przemian społecznych, politycznych, gospodarczych i kulturowych, jak również gruntownej modernizacji Japonii na wzór zachodni przyniósł nieoczekiwane zmiany dla sztuki tatuażu. Cesarz Mutsuhito w dniu 6 kwietnia 1868 wydał deklarację zwaną „Cesarską przysięgą w pięciu artykułach”, zapowiadającą głębokie reformy wewnątrzpaństwowe, w ramach których zakazywano również tatuażu.
Sprowadzony do podziemia tatuaż przetrwał dzięki „prawym inaczej”, dla których tatuaże stały się w owym czasie nieodzownym elementem kultury przestępczej. Zarówno one, jak i tatuaże Yakuzy, stały się najbardziej charakterystycznymi tatuażami kryminalnymi, które kojarzone są z Japonią do dziś. Zakaz zniesiony w 1948 roku, podczas okupacji Japonii przez wojska amerykańskie doprowadził do ponownego wzrostu zainteresowania tatuażem ze strony społeczeństwa. Jednak Irezumi pozostanie na zawsze kojarzone z tatuażami Yakuza. I to pomimo faktu, że obecnie większość tej grupy przestępczej - w wyniku tego zaszufladkowania - stroni od tatuaży.

Wielkie odkrycia geograficzne i wzory tatuaży z całego świata.

W okresie wielkich odkryć geograficznych, wśród licznych ludów z całego świata, Europejczycy na nowo odkryli tatuaż jako formę zdobienia ciała. Wraz z pierwszymi rysunkami i opisami tubylczych plemion, do Europy trafiały również opowieści o raju na ziemi, gdzie półnagie kobiety i mężczyźni posiadają wytatuowane całe ciało. Ozdobieni są tatuażami od stóp po twarz.

Epoka ta zapoczątkowała renesans tatuażu. Żywne opowieści powracających z wypraw marynarzy trafiały na podatny grunt, a przywiezione z wypraw pamiątki na ciele wprawiały w zachwyt i osłupienie. Również możni szybko podchwycili tatuażową modę. Za sprawą księcia Giolo, mocno wytatuowanego Polinezyjczyka na wielkich salonach powoli tliła się iskierka późniejszych arystokratycznych tatuaży. W 1769 kapitan James Cook po kolejnej z wypraw przywiózł Polinezyjczyka Omaia, którego tatuaże również były eksponowane podczas licznych spotkań towarzyskich. Bardzo szybko żeglarze biorący udział w ekspedycji Cooka nauczyli się techniki robienia tatuaży od lokalnych plemion. Przywieźli też ze sobą narzędzia i ponownie zapoczątkowali europejski tatuaż. W tym czasie również wyraz „tatuaż” na dobre zadomowił się w językach europejskich.

Termin tatuaż (tattoo) a właściwie „tatau” wywodzi się z języka polinezyjskiego i oznacza „zapisać ” „malowidło” lub „znak” a dosłownie „oznaczyć coś”. Polinezyjski tatuaż był swoistym językiem – znakiem przynależności do społeczności.

Pokaż mi swoje tatuaże a powiem ci, kim jesteś …

Oryginalne wzory tatuaży z reguły były geometryczne. Każdy miał swoje znaczenie. Jeden markizjański wojownik po spojrzeniu na drugiego wiedział, ile ten ma dzieci, żon, w ilu rytuałach uczestniczył, z jakiej wyspy pochodzi i czy należy do rodziny parweniuszy, czy arystokracji. Na wyspach nie znano książek ani papieru. Wiedzę spisywano więc na ciałach.

Tatuaże były nie tylko kroniką, ale też tabu. Pierwsze znaki pojawiały się na skórze noworodka. Matka nie mogła zajmować się dzieckiem, które nie miało wytatuowanego łokcia. Znakami ozdabiano dłonie, kiedy malec był na tyle duży, by sam mógł wkładać jedzenie do ust. Dopóki tego nie zrobiono, dziecko mogło wyłącznie pić mleko matki. 12-letnie dziewczynki musiały mieć na rękach specjalny tatuaż, który pozwalał na przygotowywanie jedzenia dla innych.

Szczególne symbole zdobiły ciała małżonków. Kamienie na mae – miejscach rytualnych spotkań mieszkańców Markizów – całe pokryte są niewielkimi wgłębieniami. Właśnie w nich rozcierano miąższ orzechów ama z wodą kokosową. Barwnik trafiał do pojemnika zakończonego ostrymi kawałkami kości albo macicy perłowej. Na skórze rysowano wzór, a następnie przykładano urządzenie. Uderzano w nie młotkiem, tak by zranić skórę i wprowadzić barwnik. Po kilku tygodniach operację powtarzano na ledwie zagojonych ranach. I tak trzy razy – po to, by tatuaż był perfekcyjny. Bolało, ale… ci niewytatuowani byli ludźmi gorszego gatunku.

Męskie i damskie wzory

Tatuowanie wojownika było ceremonią, która trwała kilka, a czasem kilkanaście dni. Tatuowany albo jego rodzina musieli utrzymywać mistrza tatuażu. Budowano specjalny dom, w którym pracował z pomocnikami.

Z kobiecymi tatuażami było mniej ceregieli. Nie budowano osobnego domu. Damskie tatuaże były przede wszystkim ozdobą. Panie nigdy nie tatuowały całego ciała. Najczęściej ręce, nogi i twarze.

Nastolatki zaczynały zdobienie od pośladków. Przed ślubem ornamentami pokrywano uda i np. na Hawajach piersi, tatuowano też uszy i usta. Panna miała prawo, nawet obowiązek, odrzucić zaloty kawalera, który nie był odpowiednio wytatuowany.

W XVIII i XIX w. tatuaże przywozili ze sobą marynarze do Europy i Ameryki. Pewien irlandzki marynarz przez 11 lat mieszkał w Mikronezji, wytatuował swoją twarz i tułów. Po powrocie do domu zatrudnił się w cyrku i pokazywał swoje ozdoby. Tak rodziła się zła sława tatuażu w „cywilizowanym świecie”.

FUN FACTS :)

Najstarszy tusz do tatuażu był w 100% organiczny. W wytatuowanej skórze człowieka lodu, po dokładnym badaniu dostrzeżono liczne drobinki substancji, poprzetykane wydłużonymi kryształami. Analiza chemiczna ujawniła, że jest to sadza wymieszana z krzemianami. W niewytatuowanej tkance nie było sadzy. Najstarszy tusz do tatuażu uzyskiwano, zdrapując go z krzemianowych skał otaczających palenisko. Nie wiadomo, jak dokładnie wykonano tatuaż. Niewykluczone, że skórę nakłuwano zwierzęcymi rogami, a do otworów wprowadzano sadzę.

Newsletter